loading please wait..

Gdzie ten raport?? !!, czyli 3 sposoby na stres w pracy

Przychodzisz do pracy, włączasz komputer i otwierasz pocztę. Czytasz maile, w tym jeden od szefa, który wściekle pyta „GDZIE JEST TEN RAPORT???!!!” Tak, pyta o ten raport, który planowałeś/aś skończyć jutro…

W tym momencie zachodzi w twoim organizmie reakcja „walcz lub uciekaj”, którą opisałam tu. W twoim układzie nerwowym dochodzi do szeregu reakcji biochemicznych, następuje wydzielenie silnie pobudzających hormonów: adrenaliny i kortyzolu. Serce bije szybciej, wzrasta ciśnienie krwi, tętno i oddech przyśpiesza, zwiększa się poziom glukozy we krwi…… Twoje ciało reaguje w ten sam sposób, w jaki zareagowałoby, gdybyś spacerując połoninami, nagle na swojej drodze spotkał/a niedźwiedzia. Gdybyś spotkał/a niedźwiedzia ratowałbyś/abyś się ucieczką i to byłoby zarówno racjonalne, jak i naturalne dla twojego organizmu. Uciekając, spaliłbyś/abyś tę dawkę energii, którą wywołało spotkanie z niedźwiedziem.

A będąc w pracy, przy swoim komputerze, czytając maila od wkurzonego szefa? Przecież nie uciekniesz….?

Po takim stresującym dniu, kiedy twój organizm mobilizował się do działania wielokrotnie, bo szef wściekły, koleżanka intrygantka, a kolega złośliwy, wracasz do domu. Czujesz się zmęczony/a, wykończony/a. Nalejesz sobie drinka, włączysz telewizor, pokłócisz się może z kimś bliskim… Rano wstaniesz, nadal czując zmęczenie i pojedziesz do pracy, by znowu konfrontować się z niedźwiedziami. Twoje ciało będzie się mobilizowało, ty nie będziesz się regenerować. Tu i teraz jesteś zmęczony/a i poirytowany/a. Z czasem przerodzi się to w trwałe problemy ze zdrowiem. Jak temu zaradzić? Jak sobie radzić z pracowym stresem?

  1. REGENERACJA

Po pierwsze zregeneruj swój organizm. Ruchem. To prostsze niż myślisz. Wystarczy 20 minut ruchu dziennie, na tyle intensywnego, żeby tętno osiągnęło poziom 120/140 uderzeń na minutę. Niech brak czasu nie będzie twoją wymówką, 20 minut chyba znajdziesz? Aaaaa, czujesz się wykończony po pracy, masz siłę tylko leżeć na kanapie? To złudzenie 🙂 Nazywane zmęczeniem implozyjnym, które bierze się właśnie z tej powstrzymywanej w ciągu dnia, potrzeby walki lub ucieczki. Spróbuj poćwiczyć, pobiegać, poskakać, kiedy już wrócisz z pracy, a zobaczysz ile masz w sobie energii! Po dawce ruchu poczujesz się o niebo lepiej, przestaniesz być zmęczony/a i będzie ci się lepiej spało. Obiecuję.

2. ODDYCHANIE

Oddychanie to podstawowe źródło energii życiowej.  Stres powoduje, że oddychamy płytko, blokujemy brzuch i przeponę. Płytkie oddychanie nie dostarcza dostatecznej ilości tlenu do mózgu. Zacznij oddychać. Nie musisz robić dwugodzinnych sesji, wiem przecież, że nie masz czasu. Wystarczy, że w ciągu dnia będziesz pamiętać o tym, żeby oddychać. Z czasem wejdzie ci to w nawyk.  Możesz na przykład:

  • Gdy tylko poczujesz, że coś zaczyna ci dokuczać, wypuścić gwałtownie powietrze z płuc. Ten wydech musi być mocny i głośny ze słyszalnym „uff” na końcu. Opuść ramiona. Nabierz powietrza i wypuść je znowu. Powtórz kilka razy.
  • Usiądź wygodnie, jeśli masz możliwość połóż się na plecach. Skoncentruj się na oddychaniu przeponą. Wydłużaj oddech, wydychaj powietrze do końca. Kiedy robisz wdech, zauważaj jak poszerza się twój oddech poniżej żeber. Wypuszczaj powietrze do końca i powoli. Oddychaj przeponą, a nie klatką piersiową.

Oddech to wdech i wydech, oba równie ważne.

3. ODPOCZYWAJ.

W pracy znajdź czas na przerwy. Wydaje ci się, że jeśli zapomnisz o jedzeniu, piciu i chodzeniu do toalety, to czas w pracy wykorzystasz efektywniej. Wiem, że nawet jeśli ty tak nie myślisz, to twój szef na pewno 🙂 Nie daj się wyciskać jak cytrynę i sam sobie też odpuść. W ciągu 8 godzin pracy znajdź 3×10 minut na to, żeby się przejść po korytarzu, po schodach. Pamiętaj organizm jest zmobilizowany do walki lub ucieczki, nie siedź ciągle przy biurku, poruszaj się trochę. Boisz się odejść od biurka, bo raport nie skończony? Jeśli jesteś człowiekiem, to nie jesteś w stanie być skoncentrowany przez kilka godzin z rzędu. 45 minut do 1,5 godziny pracy to maksimum, potem odpocznij 10-15 minut, a efektywność twojej pracy wzrośnie. Przerwy są zgodne z obowiązującym prawem pracy: Jakie-przerwy-w-czasie-pracy-przysluguja-pracownikowi.

Odpoczynek to także sen. Spotkałam się z różnymi opiniami, na temat ile snu potrzebujemy. Jedni mówią, że 7-8 godzin, 10 godzin (!), inni, że 5-6 godzin. Wydaje mi się, że to kwestia indywidualnego zapotrzebowania. Na pewno sen przed północą jest bardziej „wartościowy”. Jeśli chcesz wstawać bardziej wypoczęty/a, chodź spać wcześniej. Jeśli chcesz wstawać godzinę wcześniej, kładź się spać pół godziny wcześniej. Godzina snu przed północą, to jak dwie godziny snu po północy. Kiedy jesteśmy chorzy, osłabieni, zasypiamy wcześniej niż zwykle. Nasz mądry organizm wie, jak najlepiej się zregenerować i odpocząć.

Mam nadzieję, że pomogłam.

 

Posted on 15 czerwca 2016 in Emocje, Praca, Stres

Share the Story

About the Author

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.