loading please wait..

Jak wyjść z progu? Czyli 5 wskazówek, jak robić rzeczy niemożliwe..

Fanką sportów nie jestem, a już skoki narciarskie wydawały mi się obłędnie nudną zabawą dla niewyrośniętych chłopców. Trudno uwierzyć, że skakanie w nartach po śniegu wzbudza tak wielkie emocje. Rzuciłam okiem raz, czy dwa i zajęłam się czymś ciekawszym. Kiedyś potem, pięknej zimy, stanęłam w Zakopanem pod Wielką Krokwią. Dech mi zaparło, a ducha wypełnił bezbrzeżny podziw dla tego dzieła natury i rąk ludzkich. Telewizja kłamie, a na pewno nie oddaje rzeczywistości. Skocznia jest ogromna, niepokojąco stateczna, ciągnie się biało aż pod samo niebo i bynajmniej nie zaprasza radośnie do zabawy. Raczej onieśmiela, napawa obawą i szacunkiem. Gdybym, jakimś zrządzeniem losu, znalazła się na jej szczycie, przyodziana w narty, w celu wyjścia z progu to zapewniam, że reakcja „walcz lub uciekaj” skłoniłaby mnie migiem do ucieczki. Szybkiej, dalekiej i najlepiej w kierunku północnym, bo tam jeszcze długo nie ma gór i skoczni!

Jakim cudem te niewyrośnięte, chuderlawe, narażone na silne podmuch wiatru chłopaki są w stanie dobrowolnie skoczyć? Za późno wyszedł z progu…? To jakiś sportowy żart?? Ten sport jest wbrew logice, prawu grawitacji i instynktowi samozachowawczemu. Pewnie kiedyś jakiś narciarz, mając serce złamane, chciał popełnić samobójstwo, wspiął się na górę, skoczył i… szczęśliwie wylądował. Dzięki temu i odzyskał sens życia i zapoczątkował nową dyscyplinę sportową….

I skaczą do dziś. Jak oni to robią? Mnie ciekawi najbardziej aspekt poradzenia sobie ze stresem, lękiem, tremą. Poszukałam, poczytałam, popytałam.

  1. Psycholog, który pracował z Adamem Małyszem twierdzi, że podstawa to opanować negatywne, destrukcyjne myśli. Nie można dopuścić do tego, żeby opanowały umysł, bo wtedy blokują też ciało. Konieczne jest konstruktywne myślenie, skupienie się na zadaniu jakie mam wykonać. Sukces Małysza wynikał między innymi z tego, że przed startem koncentrował się on tylko na skoku. Nie na medalu, nie na aplauzie, nie na wygranej, ani na reakcji kibiców jeśli ich zawiedzie, ani też nie na rywalach, których wskazane byłoby pokonać. Koncentrował się na tym, żeby poprawnie skoczyć. Tyle.
  2. Wcześniej oczywiście trenował regularnie, skacząc raz po raz… A ponadto trenował mentalnie – wizualizując. Wizualizacja pomaga oswoić tremę. Polega, w skrócie na tym, że wyobrażasz sobie przebieg zadania, w tym przypadku skoku, od początku do końca, skupiając się na pozytywnym jego przebiegu. Masz możliwość przeżycia tremy, stresu w wyobraźni i z każdą kolejną wizualizacją możesz poziom tego stresu obniżyć. Skupiasz się na pozytywnym przebiegu i rezultacie, ponieważ jak się okazuje to działa :). To o czym myślisz staje się Twoją rzeczywistością.
  3. W przypadku tremy pojawiającej się przed startem skuteczną techniką do jej opanowania jest oddychanie przeponowe. „Trzeba zrobić głęboki wdech z parciem na przeponę po to, żeby stymulować splot słoneczny i nerw błędny, co obniża napięcie wegetatywne” (dr Jan Blecharz). Oczywiście, żeby przeciwdziałać napięciu trzeba najpierw umieć rozpoznawać u siebie objawy napięcia. Taką uważność na ciało i jego reakcje można uzyskać np. regularnie medytując.
  4. Zapamiętałam Adama Małysza z tych nielicznych zerknięć w telewizor, jako skromnego, pogodnego, przyjaźnie do świata nastawionego, człowieka. Mówił, że kibicuje słabszym (czyli chyba wszystkim..). Wierzył, że kibice, nawet w razie jego porażki, nie odwrócą się od niego. Sądzę, że to też ważne w radzeniu sobie ze stresem. Nie traktowanie innych jak rywali. Wspieranie innych. Poczucie, że mam wsparcie innych.
  5. Warto też zwrócić uwagę, że do tematu pracy ze stresem skoczkowie podchodzą holistycznie, tak samo ważna jest praca nad psychiką, duchem jak i nad ciałem. Trzeba trenować swoją psychikę i utrzymywać w dyscyplinie myśli, a jednocześnie stosować ćwiczenia fizyczne i relaksację ciała. Rozluźnione ciało oznacza spokojny umysł. Nie można mieć jednocześnie rozluźnionego ciała i być zestresowanym! Na szczęście.

 

Adam Małysz na py­tanie dzien­ni­karza – „Co pan czu­je w trak­cie lo­tu?”,       od­po­wie­dział: – „Jak się pan spy­ta pta­ka, to też pa­nu nie odpowie”.

Zwracam honor skoczkom narciarskim. Jeśli piszę, że niewyrośnięci i chudzi to z macierzyńską troską 🙂 Nie każdy z nas, ziemian, ma okazję latać jak ptak, a oni przez kilka sekund mogą. Potrafią przezwyciężyć strach, tremę, siłę grawitacji, a nawet zdrowy rozsądek. I chyba tego nam trzeba, żeby „latać”, żeby robić to, co niemożliwym się wydaje.

 

Korzystałam z:

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=7

https://www.cytaty.info/autor/adammalysz-2.htm

http://www.psmslupsk.pl/index.php/publikacje-menu/19-publikacja/43-trema-i-sposoby-jej-opanowania

Posted on 25 maja 2016 in Emocje, Powrót do siebie, Stres

Share the Story

About the Author

Responses (2)

  1. Natalia
    7 czerwca 2016 at 19:49 · Odpowiedz

    Wizualizacja rzeczywiście potrafi zdziałać cuda i zredukować tremę. Dużo lepiej przeżywa się stres, jeśli w myślach zrobiło się to już ze sto razy, każdy problem trochę spowszednieje jeśli jest przerabiany w myślach dużo razy, a dodatkowo jeszcze, jeśli wyobrażę sobie masę sposobów jak sobie z nim poradzić, zazwyczaj i tak któryś z tych sposobów sobie wywróżę 🙂

  2. Izabella Panuś
    8 czerwca 2016 at 13:07 · Odpowiedz

    Wyobraźnia jest warsztatem, w którym praca wre, dobrze mieć wpływ na to co tam powstaje. I jak czytam, co sobie wymarzysz to masz 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.