loading please wait..

Przymus powtarzania, czyli „I got you babe”

Dlaczego powtarzamy?

Czasem historia, którą przeżyło dziecko nie może być opowiedziana inaczej niż przez stałe powtarzanie sytuacji w dorosłym życiu. Dziecko nie mogło okazać swoich emocji, bo chroniło rodzica, nie obchodziło rodzica, bało się narazić na złość. Chciało przetrwać. Zamroziło emocje lub się od nich odcięło, a w dorosłym życiu nie ma do nich dostępu. Nawet jeśli pojawi się pomysł, żeby zajrzeć do przeszłości, to to co można tam znaleźć wydaje się tak przerażające, że lepiej jednak nie patrzeć. Ale prawda potrzebuje wyjść na powierzchnię, wewnętrzne dziecko woła o pomoc, historia musi ujrzeć światło dziennie i zostać zrozumiana, a emocje uszanowane i uwolnione.

Przymus powtarzania Alice Miller nazywa „logiką absurdu”.  Mówimy, „nie już nigdy więcej nie pozwolę się tak potraktować, już nigdy więcej nie pozwolę się porzucić”.., ani się obejrzymy, a znów jesteśmy w sytuacji „znowu to samo” – I got you babe”.

Niewłaściwy facet

Kobieta wiąże się kolejno: z mężczyzną, który jest żonaty, jest uzależniony od alkoholu, jest pracoholikiem, jest narcyzem. Mężczyźni ci różnią się wiekiem, wyglądem, wzrostem i statusem społecznym. Mają coś wspólnego: każdy z tych mężczyzn jest dla niej emocjonalnie niedostępny, każdy ją odrzuca i ma w swoim życiu coś ważniejszego niż ona. Ona za nimi goni, oni ją porzucają. Po rozstaniu ma przez kilka tygodni obniżony nastrój, płacze, nie chodzi do pracy. Przyjaciele ją wspierają, rozumieją pocieszają. Dopóki nie zrozumie dlaczego ten schemat się powtarza, będzie wchodzić w kolejne podobne relacje. W dzieciństwie tak goniła za ojcem, który ją odrzucał i nie chciał jej. Karał ją obojętnościa i milczeniem. Jako dorosła opowiada relacjami z mężczyznami relację z ojcem. Kiedy kolejny mężczyzna ją porzucał, mogła sobie pozwolić na uczucia, których w analogicznych sytuacjach w dzieciństwie nie wolno jej było przeżywać. Dopiero teraz wolno jej bać się porzucenia; płakać; złościć się i wściekać.

Przemoc

Dziecko, które w dzieciństwie doświadczyło przemocy lub porzucenia, ma niezwykle silny kompleks ofiary. Próbuje sobie z nim poradzić albo przyjmując rolę ofiary i w kółko ją odgrywając na nowo albo identyfikując się z oprawcą i krzywdząc wciąż niewinne ofiary, w taki sposób w jaki samo było krzywdzone.

Rodzice, którzy sami padli kiedyś ofiarą przemocy, znęcają się potem nad własnymi dziećmi. Wegług J. Bradshow mechanizm ten wygląda następująco: dziecko maltretowane fizycznie i psychicznie przede wszystkim pragnie się jak najszybciej uwolnić od cierpienia, jakiego padło ofiarą. Przestaje więc się utożsamiać z samym sobą a zaczyna się utożsamiać z oprawcą, aby w ten sposób poczuć się silne, Powtarza przeszłość poprzez stosowanie przemocy wobec siebie samego, współmałżonka lub dzieci. Uwewnętrzniony wstyd proces ten podtrzymuje. Zmusza do odgrywania wciąż na nowo scen z przeszłości. Zdarza się też, że ofiara przemocy na zawsze przyjmuje rolę ofiary, bo dziecko jest bite w sposób przypadkowy i nieprzewidywalny, wtedy popada w bierność, traci poczucie wpływu na sytuację. Przestaje wierzyć, że ma jakikolwiek wybór.

Napady paniki

Innym przykładem przymusu powtarzania są napady paniki. Jedna z osób z którymi pracowałam, poza tym że bała się prowadzić auto, dostawała ataku paniki na fotelu kierowcy, kiedy mąż zostawiał auto na włączonym silniku (klimatyzacja) i wychodził na papierosa. Udało nam się dotrzeć do nierozwiązanego urazu z dzieciństwa, który był powodem napadów paniki. Kiedy była mała, ojciec zostawił ją samą w samochodzie, z włączonym silnikiem, ponieważ wyszedł na papierosa. W pewnym momencie samochód ruszył, zaczął staczać się, widocznie stał na jakimś wzniesieniu. Dziewczynka była przerażona, zaczęła krzyczeć i wołać ojca. On był na tyle blisko, że dobiegł i zatrzymał auto, ale nie przeprosił córki, ani nie próbował uspokoić tylko nakrzyczała na nią, dlaczego nie zaciągnęła ręcznego (miała wtedy 5 lub 6 lat). Teraz, podobna sytuacja, kiedy znalazła się na fotelu kierowcy, na postoju, w aucie z włączonym silnikiem, przywołała tamto przerażenie, zamrożone krzykiem ojca i wywołało atak paniki.

Wyglada na to, że nie ma przypadków w naszych zachowaniach. Wszystko, co człowiek robi ma sens, nawet jeżeli postępuje dziwnie. Mamy przymus powtarzania doświadczenia niedokończonego lub nie przeżytego do końca. Dopiero przeżycie wypartych, zamrożonych emocji pozwala wyjść z powtarzającego się schematu.

Film Dzień Świstaka (1993)

Tym, którzy są smutni odkryciem, że powtarzają polecam komedię „Dzień Świstaka”, który (a jak!) ma swoją włoską wersję pt. „E gia ieri” .

W „Dniu Świstaka” główny bohater, cyniczny i odcięty od emocji dziennikarz Phil, budzi się codziennie przy dźwiękach „I got you babe” płynących z radia wraz z informacją, że jest 2 lutego. Przeżywa ten sam dzień, dokładnie ten sam dzień. W małej mieścinie, otoczony radosnymi ludźmi, którymi gardzi. Nawet popełniane przez niego samobójstwa kończą się następnego dnia – pobudką 2 lutego…

 

 

 

Lietratura

Alice Miller, Cena wyparcia urazów z dzieciństwa

John Bradshow Toksyczny wstyd

Robin Norwood Kobiety które kochają za bardzo

Posted on 19 lipca 2018 in Depresja, Emocje, Lęk, Powrót do siebie, Wewnętrzne dziecko

Share the Story

About the Author

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.