Jednym z kluczowych, a jednocześnie często niezauważanych mechanizmów w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym (OCD) jest nadmierne, zawyżone poczucie odpowiedzialności. Nie chodzi tu o odpowiedzialność w zdrowym, dojrzałym znaczeniu, ale o jej zniekształconą formę – taką, która staje się źródłem lęku, napięcia i ciągłej czujności.
To właśnie ten mechanizm sprawia, że OCD tak skutecznie „wciąga” osobę w swoje błędne koło.
Czym jest nadmierne (zawyżone) poczucie odpowiedzialności?
W psychologii mówimy o inflated sense of responsibility – przekonaniu, że:
„Jestem w dużym stopniu odpowiedzialna / odpowiedzialny za zapobieganie krzywdzie – nawet wtedy, gdy realnie nie mam nad tym pełnej kontroli”.
Osoba z nadmiernym poczuciem odpowiedzialności:
- przecenia swój wpływ na zdarzenia,
- zakłada, że jeśli coś złego się wydarzy, będzie to jej wina,
- czuje, że musi przewidywać, sprawdzać i zapobiegać – „na wszelki wypadek”.
To nie jest wybór ani cecha charakteru. To sposób, w jaki umysł próbuje poradzić sobie z lękiem.
Jak to wygląda w codziennym doświadczeniu?
Nadmierna odpowiedzialność często brzmi wewnętrznie jak:
- „Jeśli nie sprawdzę, stanie się coś złego”.
- „Jeśli o tym pomyślę i nic nie zrobię, to tak, jakbym się zgodziła”.
- „Lepiej zrobić za dużo niż za mało”.
- „Nie mogę sobie pozwolić na błąd”.
Na zewnątrz może wyglądać jak:
- wielokrotne sprawdzanie (drzwi, gazu, wiadomości, ciała),
- trudność w delegowaniu odpowiedzialności,
- branie na siebie zbyt wielu obowiązków,
- silny lęk przed konsekwencjami pomyłki,
- potrzeba bycia „tą odpowiedzialną osobą” – nawet kosztem siebie.
Dlaczego nadmierna odpowiedzialność tak silnie łączy się z OCD?
W OCD myśl urasta do rangi zagrożenia, a odpowiedzialność – do obowiązku natychmiastowego działania.
Schemat często wygląda tak:
- Pojawia się natrętna myśl („A co, jeśli…?”).
- Myśl zostaje zinterpretowana jako realne ryzyko.
- Uruchamia się przekonanie: „To ode mnie zależy, czy coś złego się wydarzy”.
- Pojawia się lęk.
- Osoba podejmuje kompulsję, by „wywiązać się z odpowiedzialności”.
Kompulsja daje chwilową ulgę, ale jednocześnie utwierdza mózg w przekonaniu, że bez niej doszłoby do katastrofy.
W ten sposób nadmierne poczucie odpowiedzialności staje się paliwem dla OCD.
Skąd bierze się zawyżone poczucie odpowiedzialności?
Nie ma jednej przyczyny. Najczęściej to efekt nakładania się kilku czynników:
- wrażliwy układ nerwowy, skłonny do reagowania alarmem,
- doświadczenia z wczesnych lat, w których odpowiedzialność była przypisana zbyt wcześnie lub zbyt szeroko,
- brak bezpiecznego miejsca na błąd, pomyłkę lub niewiedzę,
- społeczne i kulturowe przekazy, szczególnie wobec kobiet („musisz ogarniać”, „to na tobie spoczywa”),
- długotrwały stres i przeciążenie.
W pewnym momencie odpowiedzialność przestaje być zasobem – a zaczyna być ciężarem.
Odpowiedzialność a kontrola
W OCD odpowiedzialność bardzo łatwo myli się z kontrolą.
Pojawia się przekonanie:
„Jeśli będę wystarczająco czujna, uważna i kontrolująca – zapobiegnę złu”.
Problem polega na tym, że życie zawiera niepewność, a pełna kontrola jest niemożliwa. OCD próbuje ją jednak symulować poprzez rytuały, sprawdzanie i analizowanie.
Im więcej kontroli, tym więcej lęku.
Jak pracujemy z nadmiernym poczuciem odpowiedzialności w terapii?
Praca terapeutyczna nie polega na odebraniu odpowiedzialności, lecz na przywróceniu jej realnych granic.
W terapii uczymy się m.in.:
- rozpoznawać moment, w którym odpowiedzialność zamienia się w przymus,
- oddzielać wpływ od iluzji kontroli,
- tolerować fakt, że nie da się przewidzieć wszystkiego,
- doświadczać, że lęk może opaść bez wykonywania kompulsji,
- stopniowo „oddawać” odpowiedzialność tam, gdzie realnie nie należy ona do nas.
Często wykorzystuje się do tego m.in. elementy ERP (ekspozycji z powstrzymaniem reakcji), pracy z przekonaniami oraz regulacji układu nerwowego.
Pamiętaj
Nadmierne poczucie odpowiedzialności nie świadczy o tym, że ktoś jest przewrażliwiony lub słaby. Bardzo często mówi o tym, że dana osoba:
- długo była silna,
- brała na siebie więcej, niż było to możliwe,
- próbowała chronić siebie i innych najlepiej, jak potrafiła.
W terapii nie uczymy się być mniej odpowiedzialni.
Uczymy się być wystarczająco odpowiedzialni – również wobec siebie.
To często jeden z najważniejszych kroków w zdrowieniu z OCD.

Dodaj komentarz