loading please wait..

Archiwum kategorii: Mediolan

Polskie Nie – Włoskie Tak

Nie pokazuje się palcem ! We pobliskiej piekarni na półkach stoją koszyki z pieczywem. Włoskie słowo „pane” oznacza zarówno chleb jak i pieczywo. Wchodzisz więc do piekarni i chcesz kupić trochę pane. Jest pane, który wygląda jak polski bochen chleba, ale większość koszyków wypełniona jest bułkami różnych kształtów, odcieni i wielkości. Pieczywo nie jest podpisane.…

Read More →

Czego w Italii nie zjecie

Spaghetti bolognese nie istnieje Jednym z pierwszych moich zaskoczeń kulinarnych po przyjeździe do Włoch, było odkrycie, że we Włoszech spaghetti bolognese nie istnieje. Włoska potrawa to ragu alla bolognese, czyli zawiesisty sos mięsno warzywny przygotowany z pomidorów, cebuli, selera naciowego, marchewki, boczku i wołowiny. Ragu podaje się z makaronem tagliatelle a nie spaghetti. Może przeciętny…

Read More →

Włoski regulamin jedzeniowy

O ile obserwując Włochów w przestrzeni publicznej dochodzę do wniosku, że głęboko w nosie mają oni wszelkie zasady, to kiedy pojawia się temat jedzenia, okazują się być bardzo zasadniczy. Włoskie reguły jedzeniowe: Ustalone pory posiłków Posiłki dziennie spożywa się trzy: śniadanie, obiad i kolację. W Polsce mawia się „śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem, a…

Read More →

15 miesięcy we Włoszech

Kolejki we Włoszech Już wiem, że rozwrzeszczany tłum ludzi machających rękami, stojący w okolicach sklepu czy piekarni i blokujący chodnik nie oznacza pożaru, ale jest po prostu kolejką. Jeśli ma się zamiar kupić coś w tym sklepie, należy zachować spokój, zbliżyć się do tłumu i ustalić kto jest ostatni, a następnie zachować czujność aby miejsce…

Read More →

Piątek trzynastego – po co w ogóle coś zmieniać?

Opowiedziałam wczoraj dowcip. Nie ma w tym nic wyjątkowego, bo opowiadam często. Ten żart opowiedziałam zaprzyjaźnionym Włochom, po włosku. Żart brzmiał tak: Mąż do żony – blondynki: Kochanie, wiesz że w tym roku Sylwester wypada w piątek? A ona na to zaniepokojona: Ale nie trzynastego? .. Wiem, że suchar, ale prosty i zabawny, zwłaszcza w…

Read More →

A human right to PERMESSO – subiektywny rzut oka na Włocha cz.2

Tłum Mieszkając w Warszawie przywykłam do tłumu, skłębionego, pędzącego w dal przed siebie, śpieszącego się i ślepego na bliźniego. Mogłby wydawać się, że w tłumie w Mediolanie poczuję się jak u siebie, bo czym mogą różnić się tłumy? Doświadczam, że mogą. W komunikacji miejskiej W Warszawie mimo tłoku w autobusach i w metrze, warszawiacy zachowują…

Read More →

Subiektywny rzut oka na Włocha

Wczoraj spotkałam się z moimi koleżankami: Rosjanką i Chinką. Wyszłyśmy razem na drinka. Na aperitivo było jeszcze z godzinkę za wcześnie. Dwie Słowianki i Azjatka w Mediolanie, wygląd mówi sam za siebie, kelnerka od razu pyta, czy życzymy sobie rozmawiać po angielsku. Odpowiadamy po włosku, że może z nami rozmawiać po angielsku, włosku, chińsku, polsku…

Read More →